Zwiększająca się liczba turystów wypoczywających na Krecie powoduje, że w północnej części wyspy z coraz większym trudem udaje się odnaleźć miejsce, w którym w spokoju można odpocząć od zgiełku codzienności. Pokonując nieco ponad 30 kilometrów dzielące miasto Chania od powiatu Sfakia znajdującego się na południowym wybrzeżu Krety, wkracza się w zupełnie inną krainę, gdzie w cieniu Gór Białych życie toczy się znacznie wolniej. Geneza nazwy tego powiatu, nie zdziwi żadnej osoby, która pokona drogę od wąwozu Imbros do Hora Sfakion. Słowo "Sfax" oznacza ni mniej ni więcej jak przepaść, co wydaje się doskonale pasować do terenu, na którym znajduje się 14 wąwozów.

Jeszcze kilka lat temu trasa łącząca Imbros i Hora Sfakion była uznawana za bardzo niebezpieczną. Na powyższym filmie widać przyczyny tak złej opinii oraz dlaczego perspektywa jazdy po tej drodze przyprawiała wielu turystów o dreszcze. Obecnie znaczna część nawierzchni jest odnowiona, a wydrążone 3 tunele pozwoliły ominąć kilka niebezpiecznych ciasnych zakrętów. Warto zatrzymać się na jednym z parkingów by podziwiać piękną panoramę, jaka rozpościera się w tym miejscu na Morze Libijskie. Trafiając na odpowiednią pogodę udaje się nawet dostrzec majaczącą na horyzoncie wyspę Gavdos.
Mijając miejscowość Hora Sfakion i wyjeżdżając w kierunku Anopoli pozostawia się za sobą ostatnie hotele oraz tawerny nastawione na turystów i wkracza w zupełnie inny świat. Jeszcze kilka lat temu na pokonanie odcinka drogi łączącego Anopoli oraz Aradenę decydowali się tylko nieliczni turyści. Od czasu gdy stara droga została przebudowana ten rejon Krety jest znacznie bardziej dostępny i przyciąga większą ilość turystów niż dawniej. Jednak mimo, że nowa trasa jest szeroka i zachęca do szybszej jazdy to w dalszym ciągu powinno się czuć respekt do ciasnych zakrętów, stromych podjazdów, lokalnych kierowców ... no oczywiście i kóz, które kierują się swoim własnym wewnętrznym i nieprzewidywalnym kodeksem drogowym. W wielu miejscach poszerzona droga, mocno wcina się w górskie zbocze i bywa przysypana skalnymi odłamkami odpadającymi od stromych ścian.
Na szczycie wzgórza znajduje się wioska Anopoli, która jest największą miejscowością w tej okolicy. Zamieszkiwana jest przez 250 osób oraz tysiące owiec i kóz. Na centralnym placu znajduje się pomnik Daskalogiannisa, który w 1770 roku był przywódcą buntu przeciwko Turkom. W miasteczku lub w kafenio możesz natknąć się na pasterzy ubranych w tradycyjne stroje. Można liczyć na ich typową kreteńską gościnność okraszoną kieliszkiem raki, jednak trzeba pamiętać, że to ludzie o tradycyjnych poglądach zmocno zakorzenioną dumą, więc przed zrobieniem zdjęcia takiej osobie warto zapytać się o zgodę.

Trzy kilometry dalej znajduje się zapierająca dech w piersiach przepaść, nad którą przewieszony jest most spinający dwa brzegi wąwozu Aradena. Stalowa przeprawa, którą w środkowej części dzieli od ziemi blisko 150 m, plasuje się na czołowej pozycji miejsc w których wykonuje się najdłuższe skoki bungee. W sezonie letnim w każdy weekend można spróbować swoich sił w uprawianiu tego ekstremalnego sportu. Nie mniej ciekawym doznaniem jest przejazd samochodem przez ten most. Trzeszczące pod pojazdem, nierówne, miejscami mocno zużyte, drewniane bale powodują że wiele osób zaczyna wątpić w solidność tej konstrukcji. Z osobistego doświadczenia zapewniam Was, że da się przejechać przez ten most. Warto również przejść się po nim na własnych nogach, przepaść prześwitująca między belkami pozostawia niepowtarzalne wrażenia :).
Osoby które cenią piękno przyrody mogą udać się w pieszą wycieczkę do wąwozu Aradena. Z parkingu znajdującego się obok niewielkiego sklepiku prowadzi szlak, który umożliwia zejście na jego dno. Dzika okolica pozwala napawać się aromatem porastających je ziół. Obecnie Aradena nie ma stałych mieszkańców, a pośród opuszczonych zabudowań przemykają tylko i wyłącznie kozy oraz owce.

Zioła porastające dziką okolicę wąwozu Aradena
Hora Sfakion znaduje się na południowym wybrzeżu Krety, mniej więcej na tej samej długości geograficznej co półwysep Akrotiri. Zdecydowanie najszybszą możliwość dojazdu oferuje Nowa Droga Narodowa. We Vryses trzeba zjechać z niej kierując się na miejscowości Hora Sfakion.

![]() |
||
Pogoda na Krecie |
||
| Light Deszcz | ||
| 27 Lut 2012 10:20 | ||
| Temp | 14 C | 57 F |
| Zobacz prognozę na 5 następnych dni | ||
Komentarze
małe sprostowanie
Na wstępie- jak zawsze świetny artykuł:) Jednakże muszę się wymądrzyć i sprostować informację o pierwszym filmie: to nie jest trasa Imbros Sfakia a zjazd z miejscowości Kalikratis do Frangokastello. Tą trasę pokonałem w 2009r. ale w odwrotnym kierunku- faktycznie niesamowita. Nawet lepsze wrażenia niż do Anopolis przed położeniem asfaltu (tak było w 2007r)
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne artykuły. Krzysztof (barbelek)
Sprostowanie 2
W akapicie "jak dojechać" wkradła sięczeska pomyłka: Sfakia jest na południowym wybrzeżu Krety:)
Pozdrawiam:)
Dzięki za uwagi
Wielkie dzięki za spostrzegawczość :). Jakoś umknął mi ten czeski błąd. Oczywiście poprawiłem go już.
Jeśli chodzi o filmik to zamieściłem go raczej w ramach poglądowych, aby pokazać jak trudne do jazdy były (a czasem wciąż są) drogi na Krecie i jak bardzo zmienia się (lub zmieniło) to na przestrzeni ostatnich kilku lat. Z jednej strony to trochę przykre, bo tak jak napisał Dave Wood, ginie przez to prawdziwy charakter Krety, ale z drugiej strony ja rozumiem te przebudowy. To na pewno bardzo ułatwia życie lokalnym społecznościom.
Ciekawe jak obecnie wygląda ta droga?
Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze