Dzika koza kreteńska, czyli Kri-kri

Raz na jakiś czas na naszej stronie w pytaniach i komentarzach jak bumerang powraca temat kóz Kri-kri (gr. κρι-κρι). Zauważyliśmy jednak, że większość osób myli zwykłe pospolite kozy, których na Krecie jest mnóstwo, z właściwą kozą Kri-kri. A tymczasem wygląd tej kozy jest tak charakterystyczny, że znając jej wygląd nie sposób pomylić ją ze zwykłymi kozami hodowlanymi.

Kri-kri jest symbolem wyspy, a jej wizerunek jest chętnie wykorzystywany zarówno w oficjalnych publikacjach, dekoracjach, jak i zwykłych straganowych pamiątkach. To nieco paradoksalnie bo relatywnie niewielu turystów spędzających wakacje na Krecie miało okazję zobaczyć „prawdziwą” Kri-kri na własne oczy, podobnie zresztą jak duża część mieszkańców tej wyspy.

Koza Kri-kriCharakterystyczny wygląd kozy Kri-kri

Pełna łacińska nazwa tego podgatunku zwierząt brzmi Capra aegagrus cretica. Można także spotkać się z nazwą agrimi, czyli dziką kozą albo po prostu kozą kreteńską. Ten duży ssak kopytny nazywany też jest kreteńskim kozłem albo dzikim koziorożcem. Uważany jest za gatunek będący praprzodkiem ras kóz udomowionych.

Capra aegagrus cretica pochodzi z rejonu Azji Mniejszej i okolic wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, gdzie występowała już między 8000 a 7500 lat p.n.e. Na Krecie pojawiła się w epoce minojskiej, czego dowodem są jej wizerunki odkryte na ściennych malowidłach wykopaliskach archeologicznych z tego okresu. Niektórzy naukowcy twierdzą, że zwierzę to w czasach starożytnych było czczone na wyspie. Obecnie koza ta nie występuje na innych obszarach, dlatego uważana jest za endemiczny gatunek Krety.

Koza Kri-kri a zwykła koza

Najważniejsza różnica między Kri-kri a pospolitymi kozami dotyczy ich wyglądu. Sierść Kri-kri jest krótka, jasnobrązowa, często beżowa, a przez grzbiet przebiega ciemna pręga. W październiku i listopadzie ich sierść staje się nieco jaśniejsza. Głowę Kri-kri zdobią charakterystycznie zagięte do tyłu rogi, które u starszych samców mogą osiągnąć długość ponad jednego metra. My do tej pory niestety nie spotkaliśmy żadnego okazu z aż tak imponującymi rogami, dlatego na naszych zdjęciach zobaczycie kózki Kri-kri ze znacznie skromniejszymi rogami. Wysokość kóz w zależności od płci waha się między 55 a 90 cm. Podobne różnice występują także jeśli chodzi o wagę dorosłych osobników. Samce mogą ważyć do 90 kg, samice są znacznie lżejsze: ich waga dochodzi maksymalnie do 55 kg.

Koza Kri-kri

Kozy te żyją w stadach do 20-25 osobników, przy czym samiec jest tylko jeden, a resztę stada stanowią samice z młodymi. Pomimo swojej poligamicznej natury samiec w okresie godowym wybiera samotne życie.

Koza ta występuje na stromych górskich terenach Gór Białych na Krecie oraz kilku małych wysepkach położonych blisko niej: Dia, Agioi Theodoroi i Agios Pantes. Bez problemu potrafią skakać do 8 m i wspinać się po stromych klifach, gdzie znajdują pożywienie, czyli trawę i krzewy. Unikają turystów, choć jeśli byliście w wąwozie Samaria, to na pewno spotkaliście kilka bardziej oswojonych osobników. Zetknąć się z nimi można zwłaszcza w starej wiosce Samaria, gdzie bez lęku podchodzą do ludzi i zaglądają im w plecaki w poszukiwaniu łatwego pożywienia. To jednak pojedyncze przypadki, normalnie te zwierzęta są uznawane raczej za nieśmiałe.



W XX wieku dumnym kozom Agrimi groziło wyginięcie. Szacuje się, że w latach 60-tych ubiegłego wieku żyło na wyspie już tylko około 200 zwierząt. Niestety w czasie II wojny światowej w trakcie walk, jakie miały miejsce na Krecie, kozy te stanowiły główne źródło pożywienia dla kreteńskich partyzantów. Mimo, że mięso tej kozy było pożywieniem dla ludzi od czasów minojskich, to dopiero relatywnie krótki okres wojennej okupacji, doprowadził niemal do wybicia tego gatunku.

Kózki Kri-kri spotkane na szlaku stronią od ludzi

Kózki Kri-kri spotkane na szlaku raczej stronią od ludzi

Agrimi ocalały na Krecie dzięki Georgiosowi Giannakopoulosowi, który doprowadził do powstania Parku Narodowego Samaria, gdzie kozy te wciąż naturalnie występowały. Warto też wspomnieć o tym, że obecnie Park Narodowy Samaria to dom dla czternastu innych endemicznych gatunków zwierząt chroniony przez UNESCO jako rezerwat biosfery. Dzięki tym działaniom w naszych czasach liczebność populacji tej kozy wynosi około 2000 ale nadal są one uważane za zagrożone. Obecnie ten gatunek jest objęty ochroną państwową, więc polowanie na nie na Krecie jest surowo zabronione. Nie zmienia to jednak faktu, że sporadyczne kłusownictwo nadal ma miejsce i stanowi dla tych zwierząt zagrożenie znacznie większe niż ograniczenie ich pastwisk.

Jedynym miejscem, gdzie dozwolone jest legalne polowanie na Kri-kri, to pobliska wyspa Zeus. Myśliwy musi jednak posiadać specjalne zezwolenie uzyskane od władz regionu Heraklion. Współcześnie za poważne zagrożenie istnienia kozy kri kri jest też uważane mieszanie się z kozami pospolitymi. Hybrydyzacja tych zwierząt powoduje, że potomstwo, które przychodzi na świat posiada inne cechy niż te, które posiadały kozy kreteńskie w czasach, gdy zasiedlały Kretę. Stąd też wychodzi konieczność chronienia tego gatunku i izolowania ich choćby na tych małych wysepkach, o których wspominaliśmy wyżej.

Koza Kri-kriKri-kri w wiosce Samaria

I na koniec jeszcze ciekawostka dotycząca genezy najpopularniejszej nazwy Kri-kri pod jaką zapewne i Wy znacie te zwierzęta. Otóż zawdzięczamy ją Amerykanom, którzy połączyli pierwsze sylaby ze słów „kreteńskie stworzenie” i właśnie tak „ochrzcili” tę kozę. Amerykanie poznali ją w latach 50-tych ubiegłego wieku, gdy jeden z Kreteńczyków chciał podarować kreteńską kozę amerykańskiemu prezydentowi Trumanowi.

Prezydent nie tylko przyjął darowiznę, ale później nawet zaprosił darczyńcę,  Eftychiego Protopapadakisa, do Waszyngtonu. Dzika koza kreteńska trafiła wkrótce do waszyngtońskiego ZOO, gdzie jednak krótko była „klejnotem”. Zwierzę nie wytrzymało zapewne życia w niewoli i wkrótce zmarło.

Kri-kri w amerykańskim ZOOKoza Kri-kri w amerykańskim ZOO

Szybki test

Data publikacji:
Data modyfikacji:
Średnia: NAN
Liczba ocen: 0
  • 0.5
  • 1.0
  • 1.5
  • 2.0
  • 2.5
  • 3.0
  • 3.5
  • 4.0
  • 4.5
  • 5.0
 
 
Oceniłeś na:
 
Wszystkie treści i zdjęcia występujące w serwisie są naszą własnością.
Wykorzystanie ich w dowolnej formie wymaga pisemnej zgody autorów.

Komentarze

2020-11-23 18:50:06

a tu ładnie widać buzię i czarną pręgę na grzbiecie

2
 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2020-11-23 18:52:33

Piękny okaz :)

2020-11-23 19:21:28

Kri-kri widziałam w Górach Białych w Wąwozie Samaria!
Chodziły po wiosce Samaria.

1
 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2020-11-23 19:29:55

Barbara Jarzyna Tam najłatwiej je spotkać.

1
2020-11-23 22:42:43

Barbara Jarzyna też je tam spotkałam. Żebrały o jedzenie w wyjadały słodycze z ręki ;-)

1
 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2020-11-24 08:42:52

Anna Myśków Łakomczuchy

1
2020-11-23 20:59:17

Te z naszych zdjęć są jeszcze inne- długie, pokręcone rogi

 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2020-11-23 21:58:41

Małgorzata, to są zwykle kozy. Na naszej stronie w artykule znajdziesz kilka zdjęć kri-kri.

Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz

lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/10157569398717551

Nazwa użytkownika:

Adres e-mail:

Tytuł:

Treść:

Przepisz kod z obrazka:
Kod obrazka

Wpisanie prawidowego kodu oznacza zgodę na przetwarzanie danych w celu wyświetlania komentarza.
Kontakt Administratorem Danych Osobowych zgromadzonych na stronie możliwy jest pod adresem mailowym [email protected]

Zapisz komentarz
Zapisz komentarz

Inne strony tej kategorii

Żółwie Caretta caretta na Krecie

Żółwie Caretta caretta na Krecie

Przełom maja i czerwca to na Krecie szczególny okres, w którym żółwie Caretta caretta zaczynają swój okres lęgowy. Żółwie te raz do roku wychodzą na ląd aby złożyć jaja i właśnie między innymi Kreta jest tym miejscem, w którym wykluwa się nowe pokolenie. Niestety populacja tego zagrożonego wyginięciem gatunku systematycznie spada, aby więc zapewnić zwierzętom warunki lęgowe oraz umożliwić młodym bezpieczną wędrówkę do morza powoływane są specjalne patrole kontrolujące plażę i czuwające nad założonymi gniazdami. 23 maja kiedy wypada Światowy Dzień Żółwia był dobrą okazją do poszukiwania ich pierwszych tegorocznych śladów na Krecie, zaś pierwsze gniazdo zostało zauważone w właśnie w minioną sobotę.

Booking.com

Polecamy:

Oliwa i kosmetyki organiczne Olivaloe


Parklot

Najnowsze komentarze:

Zdala jestem od myślenia katastroficznego ale coś mi intuicja podpowiada ze znając „inwestowanie” Greków wszystkie pieniądze od turystów pójdą w prywatne kieszenie a nie ochronę tych pięknych miejsc, a kiedy już dojdzie do ich zniszczenia przez ludzka stopę, to postawią tam wielkie hotele z prywatna plaza, bo tylko to zostanie.
jeszcze niech za powietrze zaczną naliczać, za chlor w basenie, sól w morzu, opłatę za sterylne all inclusive etc. Grecji już i tak nie ma od dawna, mogą stawać na uszach i tak się nie dorobią Greki zapyziałe
Dobry pomysł, ale jak z tym pójdzie jakieś udogodnienia typu ubikacja z prawdziwego zdarzenia itp
gość dodekanezowiec: Ale można wejść bokiem, do czego zachęcił pan sprzedający bilety... Bo już limit osób się wyczerpał.  
Aby wejsc na Wulkan Teide wymyslono inne rozwiazanie. Czyli koniecznosc uzyskania zezwolenia na wstep, ale bezplatnie. Zezwolenie wymagane jest tylko w godzinach pracy straznikow czyli CHYBA od 9:00 do 18:00, w innych godzinach mozna wchodzic bez
Komercja komercja komercja ... dlatego kreta to nie moja bajka ... choć w tym roku chciałam się do niej przekonać... niestety na tle innych greckich wysp wypadła słaboooooo
Dobrze ze poznałam te miejsca kiedy była tam garstka ludzi a rano tylko ja :)
gość Loki: Co do samej opłaty to się zgodzę, ze powinna być. Lecz ilość przebywających osób w danym momencie to nie do końca się zgodzę. Dokładnie tydzień temu byłem w Grecji na Balos jak również na Elafonissi i ludzi jest sporo. Jechałem samochodem z Adelianos Kampos około 110 i 140 km. Jak bym zajechał i dostał informacje, ze jest za duzo osób i nie mogę skorzystać z tych uroków to bym był rozczarowany. (...)
Jakieś limity, rezerwacje czy nawet zakaz wstępu to coraz więcej rzeczy na głowie, a teraz są jeszcze covidowe dokumenty, mnie to by zniechęciło bardziej do Krety. Szczególnie, że tam wcale nie ma aż tak wiele osób. Piechotą tam praktycznie nikt nie chodzi, i tak trzeba zapłacić za statek czy samochód (a dojazd nie jest taki prosty), także niech sobie ogarną to z podatków. (...)
Jak teraz spojrzałem na google maps to na plaży na balos pojawiły sie nawet parasole co kiedyś nie było nawet do pomyślenia , tam wytrzymać cały dzien jak nic nie było i potem wejść na górę to było dla twardzieli :)
Nie wybieram się.
Ja jestem za tym żeby dokładali się na to hotelarze z własnego zysku za wynajem pokoi turystom. Pomysł powinien być po myśli tym dbającym o ekologię przedsiębiorcom
Trzeba uważać z tym narzekaniem. Przypomnę, że dwa lata temu wiele turystycznych mega miejscówek na całym świecie głośno pomstowało na turystów, domagając się końca ich inwazji. I Stwórca ich wysłuchał …
I tak jest mniej ludzi niż na plażach w Polsce
Jeśli ktoś kontrolowałby dzięki temu ilość osób przebywających na plaży, to szczerze mówiąc wolałabym zapłacić i plażować w komfortowych warunkach, a nie jak we Władysławowie
Pamiętam jeszcze balos gdzie popołudniu na placyku na górze stało może 20 aut więcej było kóz niż ludzi.
1euro od osoby to nie problem, wejście do Wąwozu Korzeniowego w Kazimierzu kosztuje tyle samo
Na balos jest przecież opłata
Myślę, że to dobry pomysł. Na plaży nie będzie tłumów, a samą plażę i okolice będzie można lepiej chronić. Byleby opłata jednak nie była zbyt wysoka.
Polacy, Rosjanie i Francuzi - okolice Rethymno
Od tygodnia oblężenie rosjan bylo widoczne
gość dodekanezowiec: Dane od touroperatorów były mniej więcej takie -  okolo 2007 najbardziej oblegany był Egipt (tani + całoroczny), okolo 2012  - Turcja, okolo 2017 Grecja. Przyczyną wzrost zamoznosci Polaków.  Ale biorąc dane nie tylko z biur podróży (cały czas mam na mysli "normalne lata" czyli "szczęśliwe lata dziesiąte" XXI w. :) - nie wiem czy Hiszpania i Włochy mogły nie wyprzedzać Grecji. (...)
Jestem w Rethymno...nie słychać Polaków...pewnie dlatego, że długie wybrzeże, dużo plaż, nie mowiąc o ogromnej liczbie tawern. Jest pięknie:)
Rodos co trzeci turysta z Polski
Chora Sfaxion
Parklot

Ciekawe miejsca na Krecie

CRETE Copyright © 2009-21 Linki | Kontakt | Polityka prywatności | Kontakt | Newsletter
ukryj
Zapisz się do
Newslettera