Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Grecki sektor turystyczny po okresie wyraźnego wyhamowania rezerwacji, spowodowanego napiętą sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie, próbuje wrócić na właściwe tory. Mimo że wskaźniki zaczynają powoli znów piąć się w górę, to nie powrócił jeszcze całkowicie do poziomów odnotowanych w analogicznym okresie ubiegłego roku. Obecny krajobraz branży to raczej mozolne odzyskiwanie gruntu w atmosferze niepewności i rosnących kosztów.
Dynamika rezerwacji: Last minute i All-inclusive
Charakterystyczną cechą trwającego sezonu jest zmiana w podejmowaniu decyzji przez podróżnych. Jak zauważają specjaliści z branży, podróżni unikają planowania wakacji z wyprzedzeniem, woląc poczekać na bardziej klarowną sytuację podejmując decyzję w ostatniej chwili. Potwierdza to duża ilość rezerwacji last minute. Jednocześnie zauważalny jest wzrost zainteresowania pakietami all-inclusive, które w obliczu inflacji i rosnących cen biletów lotniczych które oferują większe bezpieczeństwo co do ostatecznego kosztu wakacji.
Bariery wzrostu: Paliwo i geopolityka
Kluczowym czynnikiem kształtującym tegoroczny sezon jest wzrost kosztów podróży. Wyższe ceny biletów lotniczych, wynikające ze wzrostu cen paliwa, bezpośrednio wpływają na zachowania podróżnych. W szczególnie istotnym stopniu ograniczyło to napływ turystów z odległych destynacji. Jednocześnie nasila się tendencja do wybierania bliższych destynacji, co częściowo działa na korzyść Grecji.
To są oczywiście wnioski dotyczące ogólnej sytuacji w całej Grecji. Na poziomie poszczególnych regionów sytuacja pozostaje bardziej zróżnicowana.
Chania: wczesny sezon rozpoczął się bez większych strat. Hotelarze z tego regionu podkreślają, że wskaźnik rezerwacji stopniowo się poprawia, choć utrzymują się obawy dotyczące kosztów transportu i ogólnej sytuacji gospodarczej. Ci, którzy zaplanowali wakacje, przyjeżdżają, nie odnotowano żadnych odwołań, co podkreśla Manolis Stamatakis, prezes lokalnego stowarzyszenia hotelarzy.
Santorini: Wyspa zmaga się z wyraźnym spadkiem zainteresowania ze strony rynków azjatyckich i australijskich, czyli właśnie tych odległych. Dla wyspy to kolejny trudny sezon, ponieważ zmaga się ona jeszcze ze skutkami ubiegłorocznej nadzwyczaj intensywnej aktywności sejsmicznej.
Rodos: Choć tempo rezerwacji powraca to jednak nie do poziomu z zeszłego roku,. Prezes lokalnego stowarzyszenia hotelarzy otwarcie mówi o „roku nieprzewidzianych okoliczności”, licząc na przedłużenie sezonu do połowy listopada w celu pokrycia strat poniesionych na początku sezonu.
Korfu: tu sytuacja wydaje się bardziej zrównoważona. Rezerwacje utrzymują się na poziomie zbliżonym do zeszłego roku, a w miesiącach szczytowych planowane obłożenie utrzymuje się na poziomie zbliżonym do zeszłego roku. Lokalni specjaliści z branży oczekują, że czerwiec, lipiec i wrzesień będą bardzo dobrymi miesiącami.
Chalkidiki: maj okazał się trudnym miesiącem, popyt utrzymuje się na niższym poziomie niż rok temu. Jako taką stabilizację zapewniają rynki bałkańskie oraz – co warto odnotować - silna obecność turystów z Polski. Według dotychczas dokonanych rezerwacji, obłożenie hoteli w tym regionie w okresie od czerwca do września wynosi 65–70%.
Grecja w europejskim rankingu
Mimo lokalnych turbulencji, produkt turystyczny Grecji zachowuje swoją ponadczasową atrakcyjność. Według danych European Travel Commission (ETC), kraj ten zajmuje czwarte miejsce (ex aequo z Portugalią) wśród najchętniej wybieranych kierunków przez Europejczyków. Mimo że dystans do Hiszpanii i Włoch pozostaje znaczny, Grecja utrzymuje się w ścisłej kontynentalnej czołówce turystycznych destynacji.
gość PiotrWie Jeździliśmy na Kretę od 2008r, bywały lata że byliśmy w kilku kawałkach w sumie czterdzieści kilka dni ( samoloty z Wrocławia latały w piątek wieczorem tak że można było polecieć po pracy, powrotem był w poniedziałek w nocy więc za 11 dni urlopu można było być 17 dni, jak się zaplanowało z jakimś świętem to można było być 2 x 17 dni i raz 10 dni) i z roku na rok było coraz więcej ludzi - nie tylko na plażach ale ... (...)
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1391954779645449