Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Szczyt tegorocznego sezonu wakacyjnego to jeszcze wciąż odległa perspektywa, od której dzieli nas jeszcze kilka miesięcy. Warto jednak zauważyć, że już w tej chwili analitycy rynku turystycznego starają się snuć pierwsze wnioski na podstawie wczesnych rezerwacji dokonywanych przez biura podróży oraz indywidualnych turystów. Wedle organizacji SETE (Greek Tourism Confederation) początek obecnego roku wygląda bardzo obiecująco i charakteryzuje sie około 5% wzrostem rezerwacji w stosunku do analogicznego okresu w 2015 roku.
Na obecne wzrosty najsilniejszy wpływ miały bardzo dobre wyniki uzyskiwane w takich krajach, jak Wielka Brytania, Niemcy czy też Austria. Do Grecji zaczynają również wracać turyści z Rosji, którzy po obecnym zaostrzeniu stosunków między Moskwą a Ankarą rezygnują lub też ograniczają wyjazdy do Turcji. Warto nadmienić, że nasza rodzima branża turystyczna uznawana jest przez Greków za jeden z ważnych rynków sukcesywnie i stale zwiększający swój udział w tamtejszej turystyce. Dla wielu Polaków Grecja to synonim udanych i pewnych wakacji.
Wedle Andreasa Andreadisa - prezesa SETE, dopiero dane uzyskane na koniec lutego pozwolą na określenie jak silny i jak trwały jest obecny trend wzrostowy. Analitycy z dużą ostrożnością przewidują jednak, że kolejne miesiące będą równie udane. Przemawia za tym kilka czynników:
brak zaufania europejskich turystów dla tradycyjnych wakacyjnych kierunków takich jak Egipt, czy też Tunezja
niestabilna sytuacja geopolityczna Turcji (załamanie stosunków dyplomatycznych z Rosją, zagrożenia płynące z granicy syryjskiej, wewnętrzne konflikty z mniejszością kurdyjską, niebezpieczeństwo zamachów terrorystycznych)
zbyt mała ilość miejsc noclegowych dostępnych w rejonie południowej Europy w stosunku do przewidywanych potrzeb.
Jeśli więc jeszcze nie myśleliście o tegorocznym wyjeździe na Kretę lub do Grecji to może najwyższy czas zmierzyć się z tymi planami. Tuż przed samymi wakacjami może być już za późno.
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
komentarz z
kwiecień zabukowany ;)
komentarz z
komentarz z
Kwiecień i powrót do domu
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/10153371799737551