Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Asterousia Trails - nowy sposób na promocję dzikiego południa
2026-05-08 20:36:07
Pasmo gór Asterousia jest jednym z najmniej popularnych regionów Krety, więc lokalne władze od pewnego czasu intensyfikują działania mające na celu przyciągnięcie w ten rejon większej liczby turystów. Jednym z kluczowych elementów tej strategii jest projekt Asterousia Trails, zakładający stworzenie spójnej i nowoczesnej sieci szlaków górskich.
5 maja w miejscowości Asimi odbyła się pierwsza otwarta prezentacja tego przedsięwzięcia. Spotkanie miało na celu nie tylko przedstawienie technicznych założeń projektu, ale przede wszystkim uświadomienie lokalnej społeczności, przedsiębiorcom oraz samorządom perspektyw rozwojowych, jakie niesie ze sobą zwiększenie ruchu turystycznego w tym rejonie.
11 szlaków w sercu gór
Głównym założeniem Asterousia Trails jest wytyczenie 11 wysokiej jakości tras, które pozwolą odwiedzającym na bezpieczne obcowanie z unikalną przyrodą tego pasma. W ramach zaplanowanych działań przewidziano:
Infrastrukturę informacyjną: wprowadzenie jednolitego oznakowania, opracowanie szczegółowych map oraz materiałów promocyjnych.
Cyfryzację: budowę dedykowanych stron internetowych oraz aplikacji mobilnych ułatwiających nawigację w terenie.
Organizacja imprez ,warsztatów, akcji tematycznych oraz konkursów fotograficznych promujących region.
Już teraz dostępny jest internetowy przewodnik, zawierający opisy wszystkich jedenastu tras. Znajdziemy w nim niezbędne dane techniczne, takie jak długość, profil wysokościowy, przewidywany czas przejścia oraz stopień trudności, a wszystko to uzupełnione o mapy z zaznaczonym przebiegiem szlaków. Znajdziecie go pod adresem: https://asterousiatrails.com/
Bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój
Twórcy projektu szczególny nacisk kładą na kwestie bezpieczeństwa i łączności, co w tak odizolowanym terenie jak góry Asterousia ma kluczowe znaczenie. Równie istotny jest aspekt ekologiczny – rozwój turystyki w tym rejonie ma odbywać się w sposób zrównoważony, z poszanowaniem wrażliwego środowiska naturalnego.
Zleceniodawcą projektu jest gmina Gortyna. Całość prac ma zostać sfinalizowana do końca czerwca 2026 roku. Przedsięwzięcie finansowane jest ze środków Funduszu Odbudowy i Odporności oraz Programu Inwestycji Publicznych Ministerstwa Środowiska i Energii.
Czy stworzenie nowoczesnej infrastruktury wystarczy, by odczarować Asterousię i skierować tam strumień turystów z północnego wybrzeża? O tym przekonamy się najwcześniej za dwa lata. Na razie pewne jest jedno: zapomniane południe powoli budzi się do życia.
Patrząc na mapę z linku to większość tych szlaków przebiega istniejącymi drogami gruntowymi, ewentualnie trasami którymi ludzie chodzą od dawna tylko bez oznakowania. Oczywiście jeśli dobrze oznakują to będzie przydatne ale wątpię by te trasy coś zmieniły - kto chciał tam chodzić to chodził, na obszarze od Moni Kouduma do Salamias Bay jest sporo dróg gruntowych dobrze oznaczonych na mapie Asterousia wydawnictwa Anavasi i mając naprawdę niewielkie umiejętności orientacji w terenie można przejść je wszystkie bez oznakowania - my podczas kilku pobytów w tamtych okolicach przeszliśmy większość z nich.
Ale na pewno przyda się oznakowanie trasy z wąwozu Kataraktis do Moni Kouduma - tam praktycznie nie ma nie tylko znaków ale nawet ścieżki, po próbie wejścia w ten szlak ( na mapie jest) z obu stron daliśmy sobie z nim spokój.
gość PiotrWie
2026-05-11 19:32:21
Z ciekawości otworzyłem mapę Asterousia wydawnictwa Anavasi a tam oczywiście są już te wszystkie szlaki jako istniejące. I to nie tylko te 11 w gminie Gortyna a razem 15 - na obszarze od plaży Tripiti na zachodzie po Tris Ekklisies na wschodzie. Mam nadzieję że będą też w terenie - szczególnie te których nie bardzo dawało się znaleźć A11 z wąwozu Kataraktis do Moni Kouduma, A7 spod szczytu Kofinas do Moni Kouduma i trasa przez wąwóz Eligias, A4 z Kapetaniany do Agios Ioanis i A3 z Kapetaniany do zatoki Salamias a także A1 jako przedłużenie z zatoki Salamias na plażę Tripiti.
Myślę że w ciągu 2 - 3 lat wybierzemy się na Kretę zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości - bo niestety jak dotychczas w Grecji znakowanie szlaków jest akcyjne - jak dostaną fundusze to przygotują szlaki a potem o nie nie dbają - po kilku latach mogą być nie do przejścia. Tak mieliśmy przed kilku laty w wąwozie Sfakiano na trasie z Ascifou do Chora Sfakion - kilka lat po uroczystym otwarciu był tak zablokowany suchymi drzewami naniesionymi przez wodę że musieliśmy zawrócić. Zresztą to problem całej Grecji - wczoraj wybraliśmy się na jeden ze szlaków na półwyspie Mani ( występujący a przewodniku wydawnictwo Rother, chyba najpopularniejszej serii przewodników górskich w Europie) i okazało się że po szlaku zostały tylko mocno skorodowane tabliczki przy wejściu z drogi. A teraz jest chyba okres największej popularności trekkingów ( latem jest za gorąco), jesteśmy od 10 kwietnia w Grecji i napotykamy sporo ludzi na szlakach. Dopóki do samorządów nie dotrze że sporo ludzi oprócz plaż jest zainteresowanych też innymi aktywnościami i nie zaczną dbać na co dzień o infrastrukturę jak choćby na Wyspach Kanaryjskich gdzie co roku na początku marca spotyka się ekipy odnawiające szlaki to trekking w Grecji będzie tylko dla zdeterminowanych
Gosia | crete.pl
2026-05-11 19:55:37
Dobrze, że w ogóle rozpoczęli taki projekt. Jeśli do istniejących dróg i szlaków dołożą dobre oznakowanie to na pewno będzie to duża korzyść. Asterousia jest najbardziej pomijanym przez turystów rejonem na Krecie, więc lokalsi pewnie chcą to zmienić. Promocja plaż w tym rejonie to średni pomysł bo tylko przejechanie przez góry aby dotrzeć na wybrzeże to minimum 40 minut w jedną stronę + dojazd do Messary. Turystyka piesza to chyba jedyny sposób aby ściągnąć tu więcej osób. Zobaczymy jak im to wyjdzie w praktyce.
gość PiotrWie
2026-05-11 20:08:23
Jak dla mnie to promocja plaż w Asterousii to tragiczny pomysł - nie wiem jak obecnie ale kilka lat temu to prawie każdą plażę na wschód od Lentas mialo się dla siebie bądź gdzieś tam dalej był jeszcze ktoś. Jak tam zacznie zjeżdżać więcej ludzi to już nie będzie na Krecie spokojnych plaż.
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka: https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1390206896486904
gość PiotrWie Jeździliśmy na Kretę od 2008r, bywały lata że byliśmy w kilku kawałkach w sumie czterdzieści kilka dni ( samoloty z Wrocławia latały w piątek wieczorem tak że można było polecieć po pracy, powrotem był w poniedziałek w nocy więc za 11 dni urlopu można było być 17 dni, jak się zaplanowało z jakimś świętem to można było być 2 x 17 dni i raz 10 dni) i z roku na rok było coraz więcej ludzi - nie tylko na plażach ale ... (...)
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
Patrząc na mapę z linku to większość tych szlaków przebiega istniejącymi drogami gruntowymi, ewentualnie trasami którymi ludzie chodzą od dawna tylko bez oznakowania. Oczywiście jeśli dobrze oznakują to będzie przydatne ale wątpię by te trasy coś zmieniły - kto chciał tam chodzić to chodził, na obszarze od Moni Kouduma do Salamias Bay jest sporo dróg gruntowych dobrze oznaczonych na mapie Asterousia wydawnictwa Anavasi i mając naprawdę niewielkie umiejętności orientacji w terenie można przejść je wszystkie bez oznakowania - my podczas kilku pobytów w tamtych okolicach przeszliśmy większość z nich.
Ale na pewno przyda się oznakowanie trasy z wąwozu Kataraktis do Moni Kouduma - tam praktycznie nie ma nie tylko znaków ale nawet ścieżki, po próbie wejścia w ten szlak ( na mapie jest) z obu stron daliśmy sobie z nim spokój.
Z ciekawości otworzyłem mapę Asterousia wydawnictwa Anavasi a tam oczywiście są już te wszystkie szlaki jako istniejące. I to nie tylko te 11 w gminie Gortyna a razem 15 - na obszarze od plaży Tripiti na zachodzie po Tris Ekklisies na wschodzie. Mam nadzieję że będą też w terenie - szczególnie te których nie bardzo dawało się znaleźć A11 z wąwozu Kataraktis do Moni Kouduma, A7 spod szczytu Kofinas do Moni Kouduma i trasa przez wąwóz Eligias, A4 z Kapetaniany do Agios Ioanis i A3 z Kapetaniany do zatoki Salamias a także A1 jako przedłużenie z zatoki Salamias na plażę Tripiti.
Myślę że w ciągu 2 - 3 lat wybierzemy się na Kretę zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości - bo niestety jak dotychczas w Grecji znakowanie szlaków jest akcyjne - jak dostaną fundusze to przygotują szlaki a potem o nie nie dbają - po kilku latach mogą być nie do przejścia. Tak mieliśmy przed kilku laty w wąwozie Sfakiano na trasie z Ascifou do Chora Sfakion - kilka lat po uroczystym otwarciu był tak zablokowany suchymi drzewami naniesionymi przez wodę że musieliśmy zawrócić. Zresztą to problem całej Grecji - wczoraj wybraliśmy się na jeden ze szlaków na półwyspie Mani ( występujący a przewodniku wydawnictwo Rother, chyba najpopularniejszej serii przewodników górskich w Europie) i okazało się że po szlaku zostały tylko mocno skorodowane tabliczki przy wejściu z drogi. A teraz jest chyba okres największej popularności trekkingów ( latem jest za gorąco), jesteśmy od 10 kwietnia w Grecji i napotykamy sporo ludzi na szlakach. Dopóki do samorządów nie dotrze że sporo ludzi oprócz plaż jest zainteresowanych też innymi aktywnościami i nie zaczną dbać na co dzień o infrastrukturę jak choćby na Wyspach Kanaryjskich gdzie co roku na początku marca spotyka się ekipy odnawiające szlaki to trekking w Grecji będzie tylko dla zdeterminowanych
Dobrze, że w ogóle rozpoczęli taki projekt. Jeśli do istniejących dróg i szlaków dołożą dobre oznakowanie to na pewno będzie to duża korzyść. Asterousia jest najbardziej pomijanym przez turystów rejonem na Krecie, więc lokalsi pewnie chcą to zmienić. Promocja plaż w tym rejonie to średni pomysł bo tylko przejechanie przez góry aby dotrzeć na wybrzeże to minimum 40 minut w jedną stronę + dojazd do Messary. Turystyka piesza to chyba jedyny sposób aby ściągnąć tu więcej osób. Zobaczymy jak im to wyjdzie w praktyce.
Jak dla mnie to promocja plaż w Asterousii to tragiczny pomysł - nie wiem jak obecnie ale kilka lat temu to prawie każdą plażę na wschód od Lentas mialo się dla siebie bądź gdzieś tam dalej był jeszcze ktoś. Jak tam zacznie zjeżdżać więcej ludzi to już nie będzie na Krecie spokojnych plaż.
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1390206896486904