Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Zapraszamy wszystkich do udziału w konkursie zorganizowanym przez Martę Guzowską, autorką opisywanej kilka dni temu książki "Wszyscy ludzie przez cały czas". Szczegóły pod poniższym zdjęciem.
Zapraszam do udziału w konkursie z moją „kreteńską” powieścią „Wszyscy ludzie przez cały czas”. Kto często zagląda na tę stronę, powinien zgadnąć bez trudu :).
We „Wszystkich ludziach przez cały czas” akcja dzieje się w trzech wioskach na Krecie: Vrachos, Glendi i Zoutolakko. To nazwy fikcyjne. Trzy pierwsze osoby, które odgadną prawdziwe nazwy tych miejscowości dostana ode mnie egzemplarz „Wszystkich ludzi…” ze specjalną dedykacją.
Drobna podpowiedź, żeby nie było za trudno :) Vrachos leży niedaleko stanowiska Anemospilia, opisanego w powieści, gdzie naprawdę złożono w epoce minojskiej ofiarę z człowieka, Glendi to najsłynniejsza tradycyjna kreteńska wieś, słynąca z rękodzieła i temperamentu mieszkańców, a w Zoutolakko naprawdę miała miejsce policyjna obława na handlarzy narkotyków.
Zapraszam do zabawy! Przysyłajcie odpowiedzi na adres: [email protected]
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz