Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Przez 13 dni mieszkańcy Agia Roumeli, miejscowości znajdującej się na końcu szlaku prowadzącego przez wąwóz Samaria, pozostawali bez dostępu do pitnej wody.
Kamienie i duże drzewa, które podczas ostatnich ogromnych ulewnych burz wpadły do strumienia płynącego przez Samarię, spowodowały uszkodzenia rur doprowadzających wodę do wioski. Sieć wodociągowa została w kilku miejscach poważnie zniszczona. Mimo że mieszkańcy wielokrotnie telefonicznie alarmowali władze o tej sytuacji, szkody nie były naprawiane. Przedstawiciele samorządu tłumaczyli się brakiem funduszy pozwalających na wykonanie niezbędnych prac.
W końcu zdesperowani mieszkańcy Agia Roumeli wzięli los w swoje ręce. Po trudnej i ryzykownej przeprawie w górę wąwozu zdołali znaleźć i naprawić uszkodzone rury. Dzięki ich pracy, dziś po 13 dniach do wioski, w końcu popłynęła pitna woda.
Sytuacja ta dobrze obrazuje z jak poważnymi trudnościami muszą borykać się w takich sytuacjach mieszkańcy odizolowanych miejscowości. Bardzo często ludzie ci mogą liczyć tylko na siebie i swoje umiejętności. Przy okazji oglądając poniższy film zwróćcie uwagę na ilość wody jaka obecnie przepływa przez Żelazne Wrota Samarii.
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
komentarz z
To szokujące, że nie chciano im pomóc. To, przepraszam, że pytam, gdzie i na co przekazywane są pieniądze z tego turystycznego regionu
komentarz z
Wyżej... kasa jak zawsze idzie wyżej...
komentarz z
KRETENCZYCY są silni.Dadzą radę, jak zawsze.
komentarz z
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/10156069664722551