Kreta przewodnik

Najlepsza polska strona internetowa poświęcona greckiej wyspie Kreta oraz w niewielkim stopniu Grecji kontynentalnej. Znajdziesz tu przydatne informacje związane ze zwiedzaniem Krety wykraczające poza ofertę fakultatywnych wycieczek. Na stronie znajdziecie również opisy najciekawszych miejsc, które sami odwiedziliśmy zwiedzając tę największą grecką wyspę. Treści uzupełniają bieżące aktualności, fotografie oraz przepisy kuchni greckiej.

Dysk z Fajstos wciąż pełen zagadek

Kiedy w piątkowy wieczór 3 lipca 1908 roku robotnicy pracujący dla włoskiej ekspedycji archeologicznej odkładali już narzędzia po dniu pracy w piekącym słońcu Krety, jeden z nich w warstwie ciemnej ziemi wymieszanej z popiołem, węglem drzewnym oraz fragmentami ceramiki dostrzegł okrągły płaski przedmiot z gliny. Ekspedycja ta pracowała od dłuższego czasu na terenie Fajstos, gdzie w 1900 roku włoski archeolog Federico Halbherr odkrył ruiny minojskiego pałacu. Robotnik wydobył przedmiot i zaniósł go Luigiemu Pernierowi, jednemu z uczestników ekspedycji Halbherra. Ten oczyścił go starannie, obejrzał ze zdziwieniem ciągi znaków jakimi pokryty był ten przedmiot i w dzienniku wyprawy zanotował, że “tej inskrypcji nie da się odczytać". Tak zaczyna się współczesna część historii Dysku z Fajstos - jednego z najsłynniejszych i jednocześnie najbardziej tajemniczych znalezisk. Starożytnej jego historii nadal niestety nie znamy. Kto go wykonał i do czego służył? Ciągle nie wiadomo. W jednej kwestii pan Pernier miał rację - napis na Dysku po dziś dzień pozostaje nieodszyfrowany, choć prób jego odczytania ciągle nie brakuje. Co roku na adres Muzeum Archeologicznego w Heraklionie przychodzą rzekomo poprawne tłumaczenia inskrypcji Dysku z Fajstos.

Dysk z fajstos - strona A
Dysk z Fajstos - strona A

Pochodzenie i budowa dysku

Pochodzenie dysku jest datowane na 1650-1600 r. p.n.e. choć tu też nie brakuje rozbieżności. Wykonany został z gliny i ma średnicę około 16 cm, a jego grubość waha się między 16 a 21 mm. Jego obie strony (A i B) pokryte są ułożonymi spiralnie grupami znaków, których łącznie jest 241. Wśród nich wyodrębniono 45 unikatowych symboli, które wchodzą w skład tych grup. Nie wiadomo która ze stron jest pierwsza, a która druga oraz jaki jest poprawny kierunek “czytania” inskrypcji - od środka czy od zewnątrz. Nieznane jest także dawne zastosowanie dysku. Naukowcy i pasjonaci snują od lat przypuszczenia odnośnie roli jaką mógł pełnić. Najbardziej prawdopodobna teoria mówi iż dysk mógł być rodzajem tablicy astronomicznej.

Zastanawiające jest to, że znaki nie zostały ręcznie wyryte w miękkiej glinie, co byłoby łatwiejsze do wykonania, lecz są odciśnięte za pomocą czegoś na kształt stempelków. Badacze porównują to nawet do pierwowzoru drukarskiego, tyle że wynalezionego na 3 tysiące lat przed czcionkami Gutenberga. Od czasu odnalezienia Dysku z Fajstos wszyscy, łącznie z Evansem - odkrywcą pałacu w Knossos, próbują złamać szyfr. Podejmowane są nawet dość absurdalne próby odczytania zapisu lecz postawione teorie raczej budzą śmiech wśród pozostałych bezradnych badaczy.

Dysk z fajstos - strona B
Dysk z Fajstos - strona B

Kontrowersyjna próba odczytania

W 2013 roku świat obiegła informacja o odczytaniu 90% znaków zapisanych na dysku. Były to między innymi słowa typu matka, bogini, ciężarna. Na tej podstawie badacze dr Gareth Owens oraz profesor John Coleman, którzy od sześciu lat zajmowali się próbami odczytania szyfru uznali, że treść zapisu jest modlitwą do bogini-matki. Jednak większość ekspertów odniosła się do tych rewelacji z dużym sceptycyzmem, gdyż prawdopodobieństwo odczytania zapisu jest nikłe z kilku powodów. Argument największego kalibru przedstawili językoznawcy. Twierdzą oni iż odczytanie pisma na podstawie pojedynczej próbki ma niewielkie szanse powodzenia. Niestety jednak do tej pory nie odnaleziono innych przykładów pisma o podobnym charakterze.

Mało prawdopodobny wydaje się także pomysł iż jest to zapis modlitwy do bogini-matki. Obecnie teoria istnienia Wielkiej Bogini, która zyskała popularność na przełomie XIX i XX wieku, jest podważana. Część archeologów przyznaje się do pomyłki oraz popełnionych nadinterpretacji w tym zakresie, choć oczywiście nadal nie brakuje zwolenników tej teorii. Czy zatem w sytuacji, w której brakuje rzetelnych wzmianek o istnieniu takiej bogini wciąż można rozważać sens, że zapisany tekst jest modlitwą skierowaną do niej? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy kolejnym pokoleniom naukowców.

Czarny cień mistyfikacji

Prawdopodobne jest to, że napisy na Dysku pozostaną tajemnicą dopóki nie zostanie odnaleziony inny przedmiot z podobnym ale dwujęzycznym tekstem, który posłuży do przetłumaczenia transkrypcji, podobnie jak to miało miejsce w przypadku egipskich hieroglifów i Kamienia z Rosetty. Chyba że wcześniej zostanie potwierdzona jedna z ostatnich teorii postawiona przez dr Jerome’a Eisenberga, który zakwestionował pochodzenie Dysku z Fajstos. Dr Eisenberg jest specjalistą od fałszowania starożytnych dzieł sztuki i po dokonaniu oceny znaleziska stwierdził, że znalazł dowód na to, że to sam Luigi Pernier spreparował, a następnie podrzucił dysk do pałacu w Fajstos. Motywacją miała być próba przyćmienia odkrycia pałacu w Knossos dokonana przez sir Arthura Evansa.

Według Eisenberga krawędź dysku jest wycięta bardzo dokładnie, choć powinno być zupełnie inaczej, gdyż minojczycy nie wypalali celowo glinianych płyt, a jedynie przez przypadek w trakcie pożarów. Fałszerstwo mogłoby też tłumaczyć brak innych znalezisk z podobnym pismem. Teorię Eisenberga możnaby zweryfikować wykonując badanie termoluminoscencyjne, dzięki któremu możliwe byłoby określenie daty wypalenia dysku. Jednak greckie władze w obawie przed uszkodzeniem cennego znaleziska nie wyraziły na nie zgody. Poza tym mało kto ma ochotę kwestionować znalezisko Perniera, którego dokonania cieszą się powszechnym szacunkiem.

Niezależnie od tego, czy dysk jest prawdziwy czy podrabiany to jeśli ktoś z Was miałby ochotę przekonać się na własne oczy jak wygląda ten jeden z najsłynniejszych starożytnych przedmiotów to może go obejrzeć w nowych salach wystawowych Muzeum Archeologicznego w Heraklionie na Krecie.

Data publikacji:
Data modyfikacji:
Średnia: 3.88
Liczba ocen: 4
  • 0.5
  • 1.0
  • 1.5
  • 2.0
  • 2.5
  • 3.0
  • 3.5
  • 4.0
  • 4.5
  • 5.0
 
 
Oceniłeś na:
 
Kreta informacje 3.88 na 5 (0) liczba ocen 4
Wszystkie treści i zdjęcia występujące w serwisie są naszą własnością.
Wykorzystanie ich w dowolnej formie wymaga pisemnej zgody autorów.

Komentarze

 Wioleta Placek
Wioleta Placek
2015-03-09 18:33:29

Piękny, noszę taki na łańcuszku :)

1
 Dominik Herman
Dominik Herman
2015-03-09 19:10:52

a co jeśli to modlitwa do diabła? ;)

 Wioleta Placek
Wioleta Placek
2015-03-09 19:11:47

Mam nadzieje ze nie ;)

 Dominik Herman
Dominik Herman
2015-03-09 19:16:05

oni tak debatują a moim zdaniem to starożytny przepis na sałatkę grecką ;)

1
 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2015-03-09 19:54:59

Dominik - Twoje tłumaczenie podoba nam się najbardziej :)

1
 Artur Krzyżaniak
Artur Krzyżaniak
2015-03-09 21:25:13

mam replikę, wisi na lodóce... :-)

1
 Dominika Balicka Zelek
Dominika Balicka Zelek
2015-03-10 06:25:30

Replikę mam na półeczce :) Jest piękny !

1
 Marcin Krajzel
Marcin Krajzel
2015-03-10 21:22:39

na lodówce jako magnes :)

 Piotr Grochowalski
Piotr Grochowalski
2016-02-02 07:20:57

talizman, lubie to co nieznane, wisi na szyji od lat

1
 Antoni Kucharewicz
Antoni Kucharewicz
2016-04-13 22:53:31

Postawię TEZĘ, że dysk z Fajstos swoją treścią opisuje nazwijmy to życiorys człowieka a nie jest jakąś tam modlitwę. Ja ten dysk czytałbym od środka ku jego brzegom. Informacja, że był od sześciu lat badany przez dr. Garetha Owensa i profesora fonetyki z Oxfordu, Johna Colemana, jest jakim absurdem co do odcyfrowanych treści.
Co skłania do takich założeń czy wreszcie wniosków? Przy tak ubogim piśmiennictwie, ze strony ludzi ambitnych była jednocześnie potrzeba przekazania potomnym o czasie, którego dotyczy spisana treść. Jako Ziemianie, wysłaliśmy w przestrzeń kosmiczną kapsułę z idiotycznymi informacjami o ludzkości i na dodatek w formie dyskietki, gdzie do jej odczytania jest potrzebna wyrafinowana technika. Na dysku z Fajstos przekaz jest zawarty w najprostszej formie, w formie obrazków czytelnych dla analfabetów. Może tu na przeszkodzie do odcyfrowania tego zapisu stoją profesorskie tytuły? Przywołam tzw Biblię dla ubogich. Co to było? Sceny biblijne w formie obrazków kierowane do niepiśmiennych. Tak prawdopodobnie i tu zawarto treści w najprostszej z form przekazu. Chętnie podejmę polemikę w temacie.
[email protected]

 CRETE - Kreta
CRETE - Kreta
2016-04-15 12:52:30

W tezę postawioną przez Owensa wątpi większość tzw. poważnych naukowców. Nam osobiście także wydaje się ona nieco dziwna. Z tego powodu też nie śledzimy zbyt dokładnie dalszych poczynań Owensa, który kilka miesięcy temu ogłosił rozwikłanie tajemnicy dysku. Było to raczej jednak wydarzenie lokalne, co poniekąd potwierdza t że większość naukowego świata sceptycznie podeszła do jego tezy. Zresztą na adres Muzeum Archeologicznego w Heraklionie co roku napływają nowe fantastyczne teorie na temat znaczenia napisów na dysku. Zatem w pewnym sensie Grecy są uodpornieni na tego typu teorie. :)

 Antoni Kucharewicz
Antoni Kucharewicz
2016-04-13 23:05:13

W swoich założeniach pójdę dalej. Dysk opisuje dzieje na przestrzeni około 30 okresów czasowych. Mogą to być kolejne lata, nawet jeśli nie oznaczają tyle, co 12 miesięcy, jako rok w naszym rozumieniu. (dla porównania - miesiąc księżycowy i kalendarzowy nie są sobie równe)

Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz

lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/10152778855447551

Nazwa użytkownika:

Adres e-mail:

Tytuł:

Treść:

Przepisz kod z obrazka:
Kod obrazka

Wpisanie prawidowego kodu oznacza zgodę na przetwarzanie danych w celu wyświetlania komentarza.
Kontakt Administratorem Danych Osobowych zgromadzonych na stronie możliwy jest pod adresem mailowym [email protected]

Zapisz komentarz
Zapisz komentarz

Inne strony tej kategorii

Pitos, czyli starożytna beczka

Pitos, czyli starożytna beczka

Każdy kto choć raz był na Krecie i zwiedził pałace minojskie w Knossos, Fajstos lub w Malii, miał okazję stanąć oko w oko z ogromnymi glinianymi pitosami. Wielkie, niejednokrotnie sięgające wzrostu współczesnego człowieka, zdobione na różne sposoby dziś stają się głównym motywem wielu pamiątkowych fotografii wykonywanych przez zdziwionych turystów.

Booking.com

Polecamy:

Oliwa i kosmetyki organiczne Olivaloe

Najnowsze komentarze:

gość PiotrWie: Ja bym powiedział że jak na Kretę to całkiem nieźle - szedłeś może z Nidy do Rouvas?
Aneta Andzia: Tam jest tak cudownie cicho i niesamowucie gorąco
Artur Kiwa: Stanowczo czołówka najpiękniejszych miejsc na wyspie. Zejście do plaży średnio trudne ale słabo oznakowane, standard na Krecie można powiedzieć.
Bernadeta Rybak Knaś: Z tego roku wyspa Maratonisi Zakynthos
Iwona Jażdzewska: Obecne również przy hotelu Minos Mare w Platanes. Niestety morze wyrzucilo tu też jednego martwego zółwia
Nina Dahl: Mia Dahl Meisingset
Artur Nowak: Są też w Platanias na plaży przy Hotelu Silver Beach
gość Bogdan: Biskupem tytularnym Lappy był od 1939r. do swej śmierci w 1943r.polski biskup Michał Kozal. Zamordowali go Niemcy w Dachau zastrzykiem z fenolu.
Walentyna Swietochowska: Miłe wspomnienia!
Grażyna Nurzyńska Wereda: Piekne wspomnienia
Dorota Gonet: Na Krecie jest niewesoło...
Nie udawaj Greka: Ja niezmiennie polecam Wam w tawernie zamówić coś nieoczywistego i wegetariańskiego. :) Wybór jest ogromy. O" wilku sytym i owcy całej" chyba nie muszę wspominać... ;) http://nieudawajgreka.pl/grecja-pieklo-czy-raj-dla-wegetarian/
Specjalistka od wakacji: Szykuje się ciekawy sezon- z mocną sprzedażowo Turcją na pewno zmieni się układ zeszłorocznego zestawienia najpopularniejszych kierunków.
gość PiotrWie: Zapomniałem napisać że by dotrzeć do schroniska trzeba mieć samochód z dużym prześwitem, zwykłym nie dojedziesz. Proponuję po prostu wybrać inną górę - można podejść z Kapetaniany na Kofinas bądź wybrać Mount Selenę- górę nad samą Malią - szlak rozpoczyna się przy drodze z płaskowyżu Lassithi do Neapoli - tylko trzeba pamiętać że znakowany jest tylko kopczykami kamieni. (...)
gość PiotrWie: My podchodziliśmy, nie ma trawersów. Ale ostatnie pięćset metrów jest wspólne, podchodzi się środkiem szerokiego zbocza, ale coś zatrzymało tam Artura, nie wiem co.
Marta Szakalicka: Czy ktoś zaznajomiony z trasą może powiedzieć coś więcej o szlaku z Toubotos Prinos?
Marta Szakalicka: Mieliśmy w planach podejście jutro z Lakkos Mygreou. Teraz zastanawiamy się czy nie zrezygnować. Mamy wprawę w chodzeniu ale nie w zimowych warunkach :(
gość PiotrWie: Artur Kiwa, musiałeś zawrócić na ostatnim podejściu już za przełęczą pomiędzy Agathiasem a Psiloritisem ? Czy była totalna mgła czy za głęboki miękki śnieg? Bo logiczne się wydaje że jak ktoś przeszedł trawers Agathiasa to dalej może być tylko łatwiej - ale oczywiście to Ty tam byłeś i wiedziałeś co Ci kazało wrócić -ja mogę tylko spekulować. (...)
Piotrek | www.crete.pl : Oj tak oddalając się od cywilizacji można trafić na sporo takich miejsc, które zresztą pod względem kulinarnym i cenowym bywają wręcz cudowne. W takich tawernach można też znaleźć na stołach lokalną oliwę tradycyjne wlewaną do karafek. Czasami menu (o ile takowe jest) to po prostu kawałek kartki z nabazgranymi drukowanymi kulfonami lista z dzisiejszymi daniami jakie zostały przygotowane przez kuchnię. (...)
Piotrek | www.crete.pl : Piotr dokładnie tak. Tym bardziej, że podobno wczoraj wiał bardzo silny porywisty wiatr. Zresztą sami Grecy z EOS nie bez powodu wybrali drogę przez szczyt Aghatiasa. Widać była to dużo bezpieczniejsza droga niż przecinanie zbocza trawersem. Zupełnie inna sprawa, że nawet bez śniegu ten odcinek szlaku nie robi zbyt przyjemnego wrażenia.
gość PiotrWie: Jeśli ktoś chce teraz podejść na Psiloritis to najlepiej robić to od południa -  od schroniska Toubotos Prinos. Trawers Agathiasa przez zmrożony śnieg bez raków i czekana jest bardzo niebezpieczny a zarówno z Lakkos Mygreou jak z Nidy szlak prowadzi tamtędy. Jak widać nawet lokalsi woleli go ominąć.
Artur Kiwa: Wchodziłem 6 czerwca i musiałem się wycofać kilkadziesiąt metrów przed szczytem. Za dużo śniegu, za duże ryzyko. Nie spodziewałem się w czerwcu takiej ilości śniegu na szlaku.
Włodzimierz Gierat: Nie tylko w naszych gorach "rodacy" potrafią zrobić popisowkę.
gość PiotrWie: W co najmniej kilku z tych tawern gdzie jedliśmy bardzo dobre jedzenie nie było kart - szef zapraszał do kuchni, pokazywał co ma przygotowane, i się wybierało - cena potem była praktycznie ryczałtowa - posiłek dlo dwóch osób + pół litra wina lun dwa piwa - 20 euro. Nie napiszę gdzie - bo jeszcze ktoś doniesie i bedą ich ścigać za brak karty.
Katarzyna Posluszna: Wiktoria Wysocka
Click and Boat

Ciekawe miejsca na Krecie

CRETE Copyright © 2009-19 Linki | Kontakt