Jeśli liczyliście na to, że przyszłoroczne wakacje na Krecie rozpoczniecie od lądowania na nowym lotnisku w Kastelli, to mamy dla Was dawkę twardego realizmu. Wygląda na to, że w całym projekcie budowy nowego portu lotniczego, to właśnie data jego oddania do użytku jest parametrem cechującym się największą elastycznością.

Przyloty i odloty na Kretę - na razie wciąż głównie na widoczny na zdjęciu stary port lotniczy w Heraklionie
Punktem wyjścia dla obecnych obietnic był luty 2020 roku. Wówczas premier Kyriakos Mitsotakis, z właściwym politykom optymizmem, ogłosił, że w ciągu pięciu lat Kreta zyska nowoczesny port lotniczy odpowiadający bieżącym potrzebom. Dziś, w 2026 roku, wiemy już, że te deklaracje nie zostały dotrzymane, a termin uruchomienia lotniska został właśnie kolejny raz przesunięty.