Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Decyzja Rady Wykonawczej UNESCO o oficjalnym ustanowieniu 9 lutego Światowym dniem Języka Greckiego to nie tylko symbolika. To najwyższe międzynarodowe usankcjonowanie faktu, że greka - jeden z najstarszych nieprzerwanie używanych języków świata, pozostaje fundamentem myśli europejskiej nauki i systemów demokratycznych.
Wybór daty nie jest przypadkowy, gdyż 9 lutego Grecja tradycyjnie oddaje hołd swojemu narodowemu poecie, Dionysiosowi Solomosowi. To symboliczne połączenie przypomina, że język grecki nie jest martwym zabytkiem, lecz żywym organizmem wykazującym ciągłość od ponad trzech tysiącleci.
Jak podkreślają przedstawiciele greckiego rządu język ten to nośnik pojęć, bez których nasza dzisiejsza rzeczywistość byłaby niekompletna. Od Homera i Platona, przez teksty bizantyjskie, aż po współczesną literaturę - greka pozostaje narzędziem definiującym wolność, demokrację i humanizm.
Dla tych osób, które regularnie odwiedzają Kretę i inne zakątki Grecji, święto to jest przypomnieniem, że każde „kalimera” wypowiedziane w lokalnej tawernie łączy nas z tradycją liczącą tysiące lat. Warto o tym pamiętać, gdy następnym razem będziemy łamać sobie język na skomplikowanej greckiej składni.
Mimo tak wysokiej rangi, ustanowienie tego święta zbiega się w czasie z widocznym kryzysem studiów klasycznych w Europie, które przegrywają z przedmiotami o charakterze stricte utylitarnym. Inicjatywa UNESCO ma być głosem w dyskusji o wartości dziedzictwa, którego nie da się przeliczyć na natychmiastowy zysk ekonomiczny.
gość dodekanezowiec Z pewnością Hiszpania ma większy problem z turystyką - vide: Majorka czy Benidorm (hotele na 50 pięter).
Z drugiej strony - włoska Kalabria się zachowuje tak jak gdyby nie chcieli turystów. Tam jest cisza i spokój, hotele na wygwizdowiu, poza Tropeą i paroma miasteczkami nudy totalne. Na Sycylii niewiele lepiej - jakie tam są miejscowości dla turystów, gdzie nie będzie się on nudził? Też na palcach ręki by policzyć. (...)
gość PiotrWie Jeździliśmy na Kretę od 2008r, bywały lata że byliśmy w kilku kawałkach w sumie czterdzieści kilka dni ( samoloty z Wrocławia latały w piątek wieczorem tak że można było polecieć po pracy, powrotem był w poniedziałek w nocy więc za 11 dni urlopu można było być 17 dni, jak się zaplanowało z jakimś świętem to można było być 2 x 17 dni i raz 10 dni) i z roku na rok było coraz więcej ludzi - nie tylko na plażach ale ... (...)
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
Komentarze
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1316637970510464