2026-02-02 19:24:21
Jeśli liczyliście na to, że przyszłoroczne wakacje na Krecie rozpoczniecie od lądowania na nowym lotnisku w Kastelli, to mamy dla Was dawkę twardego realizmu. Wygląda na to, że w całym projekcie budowy nowego portu lotniczego, to właśnie data jego oddania do użytku jest parametrem cechującym się największą elastycznością.

Przyloty i odloty na Kretę - na razie wciąż głównie na widoczny na zdjęciu stary port lotniczy w Heraklionie
Punktem wyjścia dla obecnych obietnic był luty 2020 roku. Wówczas premier Kyriakos Mitsotakis, z właściwym politykom optymizmem, ogłosił, że w ciągu pięciu lat Kreta zyska nowoczesny port lotniczy odpowiadający bieżącym potrzebom. Dziś, w 2026 roku, wiemy już, że te deklaracje nie zostały dotrzymane, a termin uruchomienia lotniska został właśnie kolejny raz przesunięty.
W miniony piątek, 30 stycznia, podczas wizyty na placu budowy, premier podpisał umowę na instalację systemów nawigacji lotniczej. Dokument ten określa ramy międzynarodowego przetargu na dostawę i uruchomienie sprzętu niezbędnego do późniejszej certyfikacji obiektu. Przy okazji, niemal mimochodem, szef rządu podał kolejną datę końcową, która ma mieć miejsce … w roku 2028. Tym samym informacja o nowym terminie została luźno wpleciona w narrację o sukcesach, stając się nowym, oficjalnym celem rządu.
Co ciekawe, w oficjalnym przekazie słowo „opóźnienie” nie istnieje. Zamiast niego serwowana jest narracja o „złożoności projektu” i „zaostrzonych wymogach bezpieczeństwa”. Padają też konkretne liczby – prace mają być zaawansowane w 67 procentach. Jeśli jednak zestawić dzisiejsze zapowiedzi z tymi z lat ubiegłych, wyłania się strategia „małych kroków”. Horyzont czasowy przesuwał się systematycznie: z 2025 na 2026, potem na 2027, aż po obecny rok 2028. Fakty są nieubłagane: pierwotne obietnice rozminęły się z rzeczywistością o co najmniej trzy lata.

Infrastruktura prowadząca do lotniska powstaje od wielu lat
Dla pasażerów ta żonglerka datami ma wymiar bardzo konkretny i mało komfortowy. Obecne lotnisko im. Nikosa Kazantzakisa w Heraklionie, którego korzenie sięgają 1937 roku, od lat okupuje dolne lokaty w europejskich rankingach tego typu miejsc. Obiekt, który w 2025 roku obsłużył rekordowe 10 milionów pasażerów, od dawna operuje na granicy wydolności. Przestarzała infrastruktura i legendarny już tłok pozostaną jednak stałym elementem kreteńskich wakacji przez co najmniej kilka kolejnych sezonów.
Nowy port w Kastelli docelowo ma przyjmować nawet 15 milionów podróżnych rocznie, a jego pas startowy o długości 3,8 km obsłuży największe maszyny świata. Jednak na ten moment w miarę pewnym elementem tej inwestycji pozostaje fakt, że na luksus nowoczesności przyjdzie nam jeszcze poczekać. Pytanie tylko, czy rok 2028 to faktycznie ostateczna data, czy jedynie kolejny punkt w bardzo ruchomym harmonogramie. Na razie pozostaje nam nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i… przygotować na tradycyjne kolejki w Heraklionie.
Komentarze
komentarz z
Znając życie, dociągniemy do 2030 :(
komentarz z
Maria Dziekan Może być i tak.
komentarz z
„Siga ,siga „i kiedyś się doczekamy.
komentarz z
Beata na pewno kiedyś będzie szczęśliwe zakończenie tej inwestycji. Przecież w końcu ktoś musi przeciąć wstęgę ;)
komentarz z
CRETE - Kreta no oczywiście,zapewne „kirios Mitsotakis
komentarz z
Moim zdaniem im później otwarcie, tym później Kreta zalana zostanie ilością ludzi, na którą jest słabo przygotowana. Duże problemy przy budowie tego lotniska były od początku, teraz są tylko konsekwencje
komentarz z
Tomasz Piotr Kozłowski Nie ukrywamy, są też dobre strony tego opóźnienia
komentarz z
Tomasz Piotr Kozłowski Kreta już jest zalana ilością turystów bo jest
komentarz z
No cóż, otwarcie lotniska w Berlinie przesuwano 6 razy, także nie jest tak źle
komentarz z
Super wiadomość. Oby nigdy
Też uważam że dobrze że jest opóźnienie - już jest zdecydowanie za dużo ludzi na Krecie a jak uruchomią nowe lotnisko to nie bardzo potrafię sobie wyobrazić co będzie. W tym roku raczej nie pojedziemy na Kretę ( planujemy kwiecień - czerwiec na Pelion, południe Eubei i góry Pindos) oraz wrzesień - listopad na Dodekanezie ) ale jak nam się nic nie zmieni to w przyszłym roku prawdopodobnie jesienią Karpathos i Kreta. Ale na 90 dni to nam żadne lotnisko nie potrzebne - pojedziemy samochodem.
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1310241897816738