Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
W najbliższy weekend Grecja będzie świętować Wielkanoc. To szczególny rok, ponieważ po raz pierwszy od czasów pandemii nie ma ograniczeń w podróżowaniu. Obywatele Grecji mogą w końcu spędzić święta tak jak to robią zazwyczaj, czyli w gronie rodziny i przyjaciół. Ostatnie dni to czas podróży i powrotu w rodzinne strony.
Tylko samymi promami do Chanii i Heraklionu w ciągu ostatniego tygodnia przybyło już ponad kilkanaście tysięcy osób. Również na lotnisku panuje duży ruch. W ostatnich dni ląduje tu każdej doby ponad 20 samolotów. Część przyjezdnych wraca w rodzinne strony z innych regionów Grecji lub zza granicy. Po dopłynięciu do portu w Souda lub wylądowaniu jadą dalej do swoich rodzinnych miejscowości. Nie brakuje też gości, którzy wybrali ten czas na wakacje, więc hotele, pensjonaty i wille do wynajęcia mają wysokie obłożenie wahające się w zależności od destynacji między 70 a 90%. W niektórych przypadkach sięgnie ono nawet 100%.
Wielkanoc to również czas, który Grecy wykorzystują na krótkie urlopy - zarówno krajowe jak i zagraniczne. W tym roku jednymi z najchętniej wybieranych przez nich kierunków jest wyspa Korfu, Mykonos, Rodos, Kreta czy Zakhyntos. Z mniejszych wysp dużą popularnością cieszą się Patmos, Chios, Lesbos, Syros, Skyros czy Kythira.
Jeśli chodzi o kierunki zagraniczne to obywatele Grecji preferują wyjazdy świąteczne do Włoch, Hiszpanii, południowej Francji. Równie chętnie odwiedzają europejskie stolice: Paryż, Budapeszt czy Wiedeń.
Kolejną branżą, która w Grecji w Wielkanoc przeżyje oblężenie jest gastronomia. Na początku tego tygodnia listy rezerwacji do lokali były już zamknięte na całe święta. Jak podkreśla prezes ds. gastronomii i rozrywki prefektury Heraklion, trudno obecnie jest znaleźć wolny stolik w większości znanych lokali znajdujących się w centrum miasta. Zainteresowanie jest duże zarówno ze strony mieszkańców, jak i zagranicznych gości.
gość PiotrWie Jeździliśmy na Kretę od 2008r, bywały lata że byliśmy w kilku kawałkach w sumie czterdzieści kilka dni ( samoloty z Wrocławia latały w piątek wieczorem tak że można było polecieć po pracy, powrotem był w poniedziałek w nocy więc za 11 dni urlopu można było być 17 dni, jak się zaplanowało z jakimś świętem to można było być 2 x 17 dni i raz 10 dni) i z roku na rok było coraz więcej ludzi - nie tylko na plażach ale ... (...)
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/602273605280241