W 2010 roku, kiedy plaża Preveli została w znacznym stopniu zniszczona przez szalejący tam pożar, wydawało się, że na długi czas miejsce to zostanie wykreślone z grona największych atrakcji Krety. Sterczące kikuty palm, jakie pozostały z dawnego gaju przedstawiały bardzo przygnębiający widok. Dziś mamy okazję zaprezentować Wam film z naszej tegorocznej wyprawy na tę plażę. Sami oceńcie zdolność regeneracji natury.
Oczywiście przy okazji wizyty na tej plaży warto zwiedzić również pobliski monastyr, który poza pięknym położeniem i wspaniałymi widokami, ma również bardzo ciekawą historię. Warto choćby wspomnieć, że klasztor ten zapisał się na kartach II wojny światowej. W 1941 roku stał się miejscem ewakuacji wojsk alianckich, które za pomocą łodzi podwodnych dostały się do Egiptu.
Poniższy film przedstawia widok na chmury tworzące się nad półwyspem Rodopou. Miejsce to jest jednym z ostatnich zakątków Krety, który jeszcze nie został opannowany przez przemysł turystyczny. Za sennymi miasteczkami Afrata i Rodpos kończy się droga asfaltowa a dalsz jazda samochodem jest możliwa jedynie szutrowymi drogami ... których stan zawsze pozostaje zagadką.
Jak pokazuje mój przykład, uleganie pokusie mocniejszego naciskania gazu może zakończyć się kosztownym mandatem, gdyż grecka Policja (podobnie jak polska) ma rozpracowanych wiele miejsc, w których chętnie ustawia się z tradycyjnymi suszarkami oraz laserowymi miernikami szybkości. Mam nadzieję, że ten film nieco "przystopuje" niektóre z osób zwiedzających Kretę.
Klasztor pod wezwaniem Św. Jana założony został przez możnowładcę o imieniu Prevelis od którego imienia zyskał on potoczną nazwę Preveli (gr. Πρέβελη). Plaża znajdująca się w niewielkiej odległości od tego klasztoru przyciąga liczne grupy turystów pragnących wypocząć w bliskości gaju palmowego porastającego ujście rzeki Megalopotamos. Jak wygląda dojazd do klasztoru prezentuje poniższy film.
Komentarze
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz