2025-11-03 20:03:29
Die Tragödie im kretischen Dorf Vorizia löste umgehend eine Debatte über ihre tiefgreifenden Ursachen aus. Weit entfernt von einem bloßen Verbrechen offenbart das Massaker komplexe kulturelle und systemische Spannungen. Im Vordergrund stehen der Konflikt zwischen tief verwurzelten Verhaltensnormen und geltendem Recht sowie gravierende Mängel im Funktionieren des Staates.
Einer der ersten, der zu diesem Thema Stellung bezog, war Giorgos Nikolakakis, emeritierter Professor für Sozialanthropologie an der Universität Kreta. Laut Nikolakakis sind die Ereignisse in Vorizia typisch für die Gemeinschaften in den Bergregionen Zentral- und Westkretas und stellen einen Konflikt zwischen Naturrecht (einschließlich Rache) und staatlichem Recht dar.
Dieser tief verwurzelte Verhaltenskodex ist kein Zufall. Die Menschen in diesen Teilen Kretas lernen von klein auf, was richtig und gerecht ist, und verstehen den Feind und seine verschiedenen Abstufungen. Nikolakakis betont: „ Rache ist ein Naturgesetz, ein Gesetz des Blutes. Sie ist etwas Furchtbares .“ Und obwohl diese Phänomene in der Natur beständig sind, können sich Gesellschaften im Laufe der Zeit verändern.
Rache ist das am schwersten zu erkennende Motiv, da sie wie ein tief verwurzelter Code wirkt, der das menschliche Verhalten grundlegend beeinflusst. Sie ist oft innerlich und spielt sich zwischen Verwandten ab. Familiäre und nachbarschaftliche Bindungen führen zu einem stillschweigenden Eingreifen, das ein frühzeitiges Eingreifen der Strafverfolgungsbehörden behindert. Kreta bleibt, in den Worten des Anthropologen, ein „ brodelnder Kessel, in dem Gewalt, Waffengebrauch und soziale Pathologien fortbestehen“. Obwohl der leichte Zugang zu Schusswaffen die Gewalt zweifellos verschärft, betont der Anthropologe, dass nicht die Waffen selbst, sondern die Rache als tief verwurzelte kulturelle Norm das Kernproblem darstellt.
Eine andere Perspektive bietet die ENEFK-Vereinigung, ein Zusammenschluss von Mitgliedern der kretischen Geheimdienste und der Polizei. Ihre Analyse weist auf systematische staatliche Nachlässigkeit hin. Die Vereinigung nennt zwei Hauptfaktoren, die unmittelbar zu der Tragödie beigetragen haben: Straflosigkeit und operative Fehler der Polizei.
Die hohe Anzahl illegaler Schusswaffen auf Kreta wird vom Staat durch das Justizsystem toleriert. Trotz polizeilicher Festnahmen kommt es selten zu tatsächlichen Haftstrafen; Bewährungsstrafen sind die Regel. Diese Justizpraxis bestärkt das Gefühl der Straflosigkeit unter Waffenbesitzern, perpetuiert einen Zustand der Gesetzlosigkeit und untergräbt die institutionelle Autorität.
Die Kritik erstreckt sich auch auf die Polizeiführung. Eine politische Entscheidung aus dem Jahr 2017 führte zu einer drastischen Schwächung der Polizeikräfte der Insel, was eine Reduzierung des Personals um 50 bis 60 Prozent in wichtigen Zentren wie Heraklion zur Folge hatte.
Darüber hinaus wurde die Hauptaufgabe der Spezialeinheiten (TAE), die Bekämpfung schwerer Kriminalität in ländlichen Gebieten, vernachlässigt. Stattdessen werden diese Einheiten entgegen der geltenden Verordnung für Aufgaben eingesetzt, die nicht zu ihrem eigentlichen Auftrag gehören, wie beispielsweise Straßenkontrollen. Dies führt dazu, dass die Polizeikräfte zersplittert und ineffektiv sind, wenn ein schnelles und spezialisiertes Eingreifen erforderlich ist.
Soziologen weisen auf einen weiteren interessanten Aspekt hin. Die Tragödie ereignete sich in einer kleinen, ländlichen Gemeinde, in der das Matriarchat eine bedeutende Rolle spielt. Das Urteilsvermögen und die Haltung von Frauen – Müttern und Ehefrauen – beeinflussen maßgeblich die Entscheidungen und Reaktionen der Familien und bestimmen oft, ob zukünftige Handlungen von Vernunft oder Emotionen geleitet werden.
Die größte Sorge gilt derzeit der Zukunft der jungen Generation. Die bedrückende Atmosphäre und die Angst in Vorizia sind spürbar. Das Zusammenleben von Kindern und Jugendlichen aus zwei verfeindeten Familien in derselben Schule, inmitten einer Atmosphäre offener Wunden und Spannungen, erscheint fast unmöglich. Die örtlichen Bildungseinrichtungen bleiben morgen geschlossen, aber wie geht es weiter?
Soziologen warnen davor, dass die Indoktrination junger Männer und Kinder mit Angst, Wut und der Androhung weiteren Blutvergießens das größte gesellschaftliche Risiko darstellt. Wird der Kreislauf des Hasses jetzt nicht durchbrochen, wird sich das Böse ausbreiten und eine tragische Tradition der Rache im Bewusstsein der nächsten Generation verankern.
2025-11-03 20:03:29
Komentarze
komentarz z
To się w głowie nie mieści w dzisiejszych czasach
komentarz z
Beata Kowalewicz Takich miejsc na świecie, gdzie stosowane są podobne kodeksy nie brakuje. To raczej tzw. świat zachodni żyje sobie w swojej bezpiecznej bańce, która też kiedyś może pęknąć.
komentarz z
Beata Kowalewicz niech Pani powie to tym którzy tak narzekają na Polskę. Jak widać to Europa tkwi w średniowieczu. Niestety.
komentarz z
Tadeusz Chowaniak te zdarzenia są na tle rodzinnym gdzie chodzie o vendettę ? Do tych zabójstw dochodzi z użyciem broni palnej ? W środku miasta wśród postronnych osób ?
Jeżeli ma Pan przykład podobnych zdarzeń w PL gdzie śmierć poniosło 2-3 osoby na raz to poproszę o info. Chętnie się zaznajomie.
Nie trafiłem kulą w płot, morderstwa są wszędzie ale te na dzikim zachodzie są nam "obce kulturowo".
O przestępstwach związanych z imigrantami nie wspominam nawet bo to już odmienny temat.
komentarz z
Marek Chochla trafiłeś kulą w płot! U nas też to ma miejsce, co rusz media donoszą o rodzinnych tragediach i porachunkach i też po 2,3 trupy!
to nie tak do końca
Wszysscy skupiają się na vendecie, ale to nie tak, akurat w tym przypadku. Tu nie było w przeszłości "krwi" - tu o tym:
https://www.youtube.com/watch?v=LqRIVqeZJj8
O samej genezie tego konfliktu pisaliśmy w poprzednim artykule. Z tego co widzimy to dosyć podobne treści pojawiają się w podesłanym przez Ciebie filmie. Natomiast inna sprawa, że o ile podłoże tych wydarzeń nie ma przeszłości "krwi" to z pewnością mogą stanowić pożywkę dla kolejnych vendett. Zresztą samo to, że obecnie rodziny te są od siebie separowane pokazuje jaka kipi tam nienawiść.
komentarz z
niestety, przytoczone w analizie wnioski specjalistów z różnych dziedzin są smutne i mocno pesymistyczne.
komentarz z
Wojtek Arciszewski Te analizy na pewno nie dają pełnego obrazu sytuacji z Vorizia, ale na pewno mówią dużo na temat mentalności ludzi żyjących w takich niewielkich impregnowanych społecznościach. Każdy gość czy cudzoziemiec to zawsze jest xénos, czyli obcy. To o czym mówią analizy to też zmowa milczenia - wszyscy wiedzą, ale nie powiedzą. To bardzo częste że nawet w obliczu dramatów ludzie w takich społecznościach milczą, nie składają zeznań, pozwów. Wspomniana w jednej z opinii patologia sądownicza, skąd się bierze? Macki takich społeczności sięgają naprawdę daleko.
Turyści zachwycają się wieloma rzeczami, bo są w wakacyjnym nastroju, 2000 km od domu i własnych trosk. Nie znają innej Krety poza tą, którą widzą podczas krótkich wakacji. I nie chcą poznać lepiej razem z jej trudnymi tematami, bo w sumie i po co?
komentarz z
Tak czytam "21 wiek.../ to nie do wiary / w głowie się nie mieści "
Pokaże Państwu CO się w głowie nie mieści, a o czym świat milczy...I to bardzo łagodnie pokażę, nie na przekór komukolwiek, tylko dla świadomości...
komentarz z
Ja mam takie pytania. Czy w górach atakowani są turyści? Jeżeli tak to czy zdarza się to często czy to jednostkowe przypadki?
komentarz z
Robert Rydzewski 3 lata temu było takie zdarzenie w rejonie miejscowości Perama, gdzie zaatakowano turystów. Tu możesz o tym przeczytać: https://www.crete.pl/news_2717_Bezprecedensowa_napasc_na_turystow.html
Jednak generalnie takie sytuacje to rzadkość, bo miejscowi wobec turystów są na ogół przyjaźnie nastawieni. Ale w górach różne rzeczy mogą sie zdarzyć. Raz że w niektórych rejonach są kartele, dwa - pasterze, z którymi sami miejscowi mają duże problemy. Zdarzało nam się kiedyś czytać relacje turystów, którzy zabrnęli w miejsca, w które nie powinni, i czyli się nieswojo czy wręcz zagrożeni przez prawdopodobnie pasterzy.
komentarz z
CRETE - Kreta Dzięki za odpowiedź. Byłem w tym roku na krecie. Jeździliśmy przez góry z kalamaki w stronę Retymno albo Chani. Ludzie naprawdę świetni, przyjaźni . Jedynie przestrzeliny na znakach drogowych
komentarz z
Robert Rydzewski a po co? To były porachunki zwaśnionych rodzin.
A ja myślałem że to tylko na Sycylii
Zawsze się zresztą dziwiłem że Kreta taka spokojna przy Sycylii
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1238700654970863