2026-01-09 20:03:41
Według długoterminowej analizy firmy Oxford Economics, obejmującej lata 2010–2026, atrakcyjność turystyczna Grecji jako kierunku międzynarodowego rośnie nieprzerwanie od 16 lat.
Liczby mówią same za siebie. Jeszcze w 2010 roku Grecja zajmowała 17. miejsce pod względem liczby międzynarodowych przyjazdów. Tuż przed pandemią, w 2019 roku, udało się jej awansować do okolic 14–15 pozycji. Najnowsze dane pokazują kolejny, bardzo duży progres: Grecja oficjalnie wskoczyła do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie.
To dowód na niezwykłą konkurencyjność greckiego modelu turystyki, który mimo globalnych zawirowań gospodarczych potrafił przyciągnąć miliony podróżnych szukających atrakcyjnego i autentycznego kierunku.
W tym optymistycznym krajobrazie szczególną rolę odgrywa Kreta. Największa grecka wyspa została uznana przez prestiżowe wydawnictwo Rough Guides za drugie najlepsze miejsce na świecie do odwiedzenia w 2026 roku. W globalnym rankingu jedynie Marrakesz został uznany za atrakcyjniejszy cel podróży.
Eksperci Rough Guides, analizując ponad 30 000 zapytań o spersonalizowane wycieczki, wskazali na trzy kluczowe aspekty:
Jakie jest Wasze zdanie? Czy Kreta faktycznie wygrywa autentycznością, czy może powoli ją traci przez nadmiar turystów?
Komentarze
komentarz z
Od 5 lat nr 1 na mojej top-liście. Najchętniej zamieszkałabym na cały sezon
komentarz z
Trochę to już widać:
a/ w cenach usług turystycznych
b/ ilości nowych inwestycji wielkich inwestorów
Oby nie skończyli jak Baleary czy Wenecja.. chociaż widzę, że idą tą samą drogą..
komentarz z
Mariusz no niestety jest takie ryzyko i faktycznie widać ruch w tę stronę.
komentarz z
Pierwszy raz w 2000, ostatni w 2025. 10 razy na Krecie. Czasem 2 razy w roku. GIGANTYCZNE zmiany do roku 2000. Niestety na niekorzyść. Trzeba się naprawdę sporo natrudzić, żeby jeszcze znaleźć prawdziwą Kretę. Komercja niestety dominuje. Co nie znaczy, że nie kocham tej wyspy i że nie znajduję wyjątkowych (ciągle) miejsc za każdym pobytem. Nie jest to już ta sama wyspa co 25 lat temu ale potrafi jeszcze zachwycić
Niestety cała Grecja idzie w tą stronę - wyraźnie to widzimy w ciągu tych 17 lat systematycznego jeżdżenia do Grecji. Jeszcze kilka lat temu unikanie lipca i sierpnia dawało gwarancję spokoju, teraz już w czerwcu jest wysoki sezon i zaczyna opadać dopiero po połowie września. Trzeba w tym czasie unikać "topowych" kierunków - w tym roku planujemy wiosną ( kwiecień - czerwiec) półwysep Pelion, może Skyros a w czerwcu góry Pindos a jesienią Dodekanez - Patmos, Kalymnos, Kos i Rodos - od września do początku grudnia.
komentarz z
Ja Grecje uwielbiam
komentarz z
Niestety, tak jest ale zawsze jest tak ze masowa turystyka zabija niezwyklosc
Ja nie jestem takim pesymistą
17 sierpnia 2025 byliśmy (prom z Kusadasi) na Samos. I był ten święty grecki spokój (w odróżnieniu od tej krzykliwości hiszpańskiej). W 2024 r. - ok. 17, 20 i 23 sierpnia na Balos, Elafonissi i Falasarna. Nie ma jakichś dzikich tłumów. No może w Chanii dużo ludzi, ale mam porównanie że bywa więcej.
Na Samos nie było tak źle, ale dużo bardziej prawdziwy Grecji święty spokój był na sąsiedniej Ikarii - tam nie ma lotniska międzynarodowego i nie lądują czartery.
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/1290979026409692