Serwis wymaga plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.
Z pewnością wiele osób zna i lubi ser halloumi. To świetny dodatek do czosnkowego pieczywa oraz dań warzywnych i sałatek. Jego smak oraz specyficzna konsystencja sprawiają, że jest to ser idealny do grillowania oraz smażenia na patelni. Pomimo wysokiej temperatury pięknie się rumieni i podpieka, ale jeszcze nie roztapia się. Mimo, że jest to ser pochodzenia cypryjskiego to jest on znany także w Grecji, gdzie właśnie tu część osób miało okazję spróbować go po raz pierwszy.
Od kilku lat jest on także dostępny w niektórych sklepach w Polsce a także innych krajach Europy. O ile jednak część tych produktów jest faktycznie wyprodukowana na Cyprze, to niestety oprócz oryginalnych wyrobów można było także kupić „halloumi”, które z oryginałem mają niewiele wspólnego. Te halloumi-podobe sery, w przeciwieństwie do oryginału, źle znosiły grillowanie roztapiając się zupełnie. Ich smak także znacząco odbiegał od oryginalnych cypryjskich wyrobów.
Tym bardziej cieszy nas informacja o tym, że Komisja Europejska zarejestrowała cypryjski ser halloumi jako produkt z chronioną nazwą pochodzenia (ChNP), co będzie stanowiło ochronę przed naśladownictwem i wykorzystywaniem tej nazwy przez producentów na terenie Unii Europejskiej.
Chroniona nazwa pochodzenia oznacza, że jedynie halloumi wyprodukowane na Cyprze zgodnie ze specyfikacją będzie mogło używać tej nazwy. Na pewno przyniesie to cypryjskim producentom wyraźne korzyści gospodarcze. Co ciekawe ser halloumi będą mogli produkować mieszkańcy całego Cypru niezależnie od tego czy zamieszkują część grecką czy turecką, oczywiście o ile zarówno mleko, jak i ser spełnią standardy sanitarne oraz specyficzne warunki produkcji wedle tradycyjnej receptury.
Jest to niewątpliwie dobra decyzja. Przypomnijmy że od 2007 roku z podobnej ochrony korzysta także ser feta. Zanim to nastąpiło to na rynku można było nabyć wiele produktów używających tej nazwy, które jednak z oryginalnym produktem nie miały nic wspólnego.
gość PiotrWie Jeździliśmy na Kretę od 2008r, bywały lata że byliśmy w kilku kawałkach w sumie czterdzieści kilka dni ( samoloty z Wrocławia latały w piątek wieczorem tak że można było polecieć po pracy, powrotem był w poniedziałek w nocy więc za 11 dni urlopu można było być 17 dni, jak się zaplanowało z jakimś świętem to można było być 2 x 17 dni i raz 10 dni) i z roku na rok było coraz więcej ludzi - nie tylko na plażach ale ... (...)
Czy wyspa jest w stanie pomieścić 15 mln turystów, zapewne tak. Pytanie moje: skąd będzie woda?! Jak już brakuje, tama na Aposelemis sucha, gdzie ścieki popłyną, gdzie będą składowane śmieci??? Smutne, że wyspa zamienia się na globalną destynację.. rozumiem, że pieniądze są ważne ale żeby dewastować naturalne tereny np.triopetra, plakias etc... przykro
Można próbować zrozumieć ludzi, którzy z tego żyją. Można też puścić ludzi na żywioł i nie zajmować się takimi głupotami, jak ofiary śmiertelne. Samaria nie jest szlakiem w 100% bezpiecznym (który szlak jest), to głęboki wąwóz, narażony na erozyjne osunięcia skał. Poza ty, to jest region aktywny sejsmicznie i dość kapryśny pogodowo.
Myślę, że tu nie ma miejsca na ustępstwa. (...)
gość PiotrWie Dziś po raz pierwszy ( a jeździmy dużo od 2008 roku i dużo chodzimy po szlakach) widzieliśmy w Grecji ekipę przygotowującą szlak do sezonu. Nie była to co prawda zbyt duża ekipa - dwie osoby z motyką, sekatorem i niewielką piłą ręczną - ale zawsze coś - na wyspach Kanaryjskich ekipa to pierwszy z kosą spalinową a zanim kilka osób zmiatających resztki na bok. (...)
Komentarze
komentarz z
komentarz z
Przepychota
Wypełnij poniższy formularz aby dodać komentarz
lub kliknij w poniższy link aby skorzystać z możliwosci komentowania przez facebooka:
https://www.facebook.com/crete.poland/posts/10157869966467551